Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dokument. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dokument. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 stycznia 2019

Żyć po ludzku…..

,,Listy w butelce” to bardzo ciekawa opowieść napisana przez Annę Czerwińską-Rydel. Przedstawia historię niesamowitej kobiety Ireny Sendler, która całe swoje życie pomagała innym.

W 1939 roku, kiedy wybucha druga wojna światowa, Irena ma 35 lat i pracuje jako opiekunka środowiskowa w Warszawie. Natychmiast włącza się w akcję pomocy. Na początku była pielęgniarką w getcie warszawskim. Wraz ze swoją pracownicą, Ireną Schultz, pomagała ludności żydowskiej zdobywając przepustki do getta, szczepionki, lekarstwa, środki dezynfekcyjne, odzież czasami pieniądze. 

Bohaterka często odwiedzała Dom Dziecka, który prowadził Janusz Korczak. Pewnego dnia zobaczyła jak ubrane odświętnie dzieci wraz z opiekunem idą do pociągu, który miał ich zawieźć do obozu w Treblince. Wiadome było, że jadą po śmierć. Pani Irena była przerażona widokiem dzieci, które z misiami i lalkami, zupełnie nieświadome tego, co ma się stać, wsiadały do pociągu. Wtedy postanowiła, że musi uratować jak najwięcej dzieci z getta i zaczęła współpracować z Żegotą, czyli tajną organizacją pomagającą Żydom. Irena Sendlerowa znała dobrze język jidysz jeszcze z czasów dzieciństwa, kiedy to bawiła się z żydowskimi dziećmi. Jej ojciec był lekarzem, który pomagał wszystkim ludziom. Siostra Jolanta, bo taki miała pseudonim Sendlerowa postanawia ,,pomagać inaczej”. Narażając swoje życie i ogromnej siatki ludzi, którzy myślą tak jak ona, codziennie ratuje kilkoro dzieci. I tutaj pojawia się temat tytułowej butelki, otóż w zwykłej butelce po mleku siostra Jolanta umieszcza małe karteczki z danymi dzieci, które ratuje. Kiedy butelka się zapełniła zakopała ją pod jabłonką. Jak się okazało było tam dwa i pół tysiąca Imion dzieci!

            Po wojnie pani Irena powiedziała: ,,Ja tylko próbowałam żyć po ludzku…To przecież nic takiego. Każdy by tak zrobił. Zawsze jakoś można pomóc. Nauczył mnie tego mój tatuś..” Bierzmy przykład z takich osób, pomagajmy innym, bo dobro zawsze powraca.
                                                                                                                      Julia Wadoń

 

wtorek, 29 maja 2018

Z cukrzycą da się żyć



Książka pt."Gotowa na wyzwanie”, której autorką jest Leigh Olsen opowiada o nastoletniej dziewczynie, która dostała się do pierwszego składu drużyny piłki nożnej, w którym trenowała i grała. Niestety, pojawił się pewien problem - właśnie wykryto u niej cukrzycę typu pierwszego. Lekarze zapewniali Allie, że nadal może grać w piłkę, ale ona nie była pewna, czy może wrócić na boisko. Czuje się zagubiona, bo musi się wywiązać z obowiązków wobec drużyny , ale musi jednocześnie nauczyć się żyć i radzić sobie z cukrzycą. Kiedy mówi przyjaciółkom i rodzinie o swoich uczuciach i obawach , wszyscy okazują jej wsparcie i po niedługim czasie wraca na boisko, starając się być jak najlepszą zawodniczką. 

            Uważam, że warto przeczytać tę książkę. Polecam ją osobom, których dotknęła ta choroba, a bardzo lubią uprawiać sport. Celem tej powieści jest przybliżenie problemu osobom chorym na cukrzycę i tym, którzy mają styczność z tą chorobą. Autorka chce pokazać że cukrzyca nie stanowi żadnych przeszkód do uprawiania sportu i normalnego życia. Bohaterka tej książki jako młoda osoba zmaga się z cukrzycą i nie poddaje się. Walczy , ale czy jest gotowa na to wyzwanie?

Maria Gołuch




czwartek, 17 maja 2018

Spadochroniarz


            Książka pt. „Spadochroniarz Urban” autorstwa Adama Cyry opisuje historię polskiego cichociemnego ppor. Stefana Jasieńskiego.
            Działał on wraz z innymi żołnierzami w przyobozowym  Ruchu Oporu. Po ukończeniu Szkoły Podchorążych w Grudziądzu jego zadaniem stało się pomaganie więźniom KL Auschwitz w Oświęcimiu. Z czasem jednak on sam stał się kolejnym skazańcem, który znalazł się pośród nich. Został postrzelony i aresztowany w Malcu za działalność sabotażowo – dywersyjną. W czasie pobytu w obozie przebywał w celach 11 i 21. Jasieński stworzył w nich kilka rysunków będących symbolami kolejnych etapów jego życia. Przyczyny jego śmierci nie zostały wyjaśnione.
            Polecam tą krótką, lecz pouczającą opowieść każdemu. Warto poznawać bohaterów walczących o naszą niepodległość.
                                                                                                               Marta Byrska 


środa, 16 maja 2018

Kiedy religia rodzi się i tworzy w jakimś państwie ...


            „Kiedy religia rodzi się i tworzy w jakimś państwie, idzie zwyczajnie z duchem rządu, pod którym powstaje”. Są to słowa Monteskiusza, których głęboki sens poznajemy na przykładzie wydarzeń II wojny światowej. Był to czas selekcji ludności ze względu na ich wiarę i pochodzenie.
            Los Żydów, którzy stali się wówczas „podludźmi” opisuje powieść pt. „Dymy nad Birkenau”. Jej autorką jest Seweryna Szmaglewska. Występowanie narracji pierwszoosobowej pozwala nam odkryć ten świat tajemnic z punktu widzenia bezpośredniego uczestnika tych wydarzeń. Jest to skrócona „podróż” po obozie od chwili jego założenia do wyzwolenia w 1945 roku. Bohaterowie każdego dnia zmagają się z wszechobecnym głodem i różnymi chorobami, takimi jak tyfus, dur brzuszny, czy różyczka. Wszyscy mieli tam tylko jeden cel – przeżyć mimo wszystko. Wszyscy chorzy i niezdolni do pracy skazywani byli na natychmiastową śmierć. Sposoby mordu były różne, jednak droga każdego skazańca kończyła się w krematorium. Tam odbywał swoją ostatnią drogę życia – podróż przez komin. Więźniowie od wczesnych godzin porannych, aż do zmroku przebywali w pracy. Mimo silnego wysiłku dzienna racja żywnościowa ograniczała się do porannej kawy, zupy w południe oraz małego kawałka chleba wieczorem. Najlepszą formą zajęcia dla ofiar było zatrudnienie w „Kanadzie”. Tam więźniowie dokładnie sprawdzali wszystkie przedmioty, jakie przywieźli ze sobą kolejni skazańcy. Dawało to możliwość zdobycia kosztowności i ubrań dla siebie i towarzyszów niedoli.
            Jest to opowieść przepełniona opisami przeżyć wewnętrznych. Polecam ją każdemu, kto pragnie poznać odrobinę tej skrywanej przez lata tajemnicy…


Marta Byrska